Biegaczka w różowym stroju treningowym biegnie przez las, broniąc się przed dużym owczarkiem. Pies wskakuje na kobietę. W tle zieleń i drzewa.

Obrona przed agresywnym psem podczas biegania – pamiętaj o tych zasadach!

Agresywne psy to zmora każdego biegacza trenującego na świeżym powietrzu. Panuje przekonanie, że każdy doświadczony długodystansowiec przynajmniej raz był narażony na atak pobudzonego czworonoga. Chcesz wiedzieć, jak zachować bezpieczeństwo w takich momentach? Sprawdź, jak powinna wyglądać obrona przed agresywnym psem podczas biegania!

Dlaczego samoobrona przed psem jest ważna dla biegaczy?

Bieganie rządzi się swoimi prawami. Wiele osób stawia na trening na świeżym powietrzu, rezygnując z elektrycznych bieżni na siłowniach. Miłośnicy joggingu na zewnątrz cenią tą aktywność m.in. za możliwość urozmaicenia trasy.

Niestety, taka forma treningu niesie ze sobą także potencjalne zagrożenia. Jednym z największych jest możliwość spotkania na swojej drodze agresywnego psa. Podczas biegania na zewnątrz często poruszamy się po ścieżkach publicznych, alejkach parkowych lub drogach w lesie. W każdym z tych miejsc można spotkać czworonogi, przeważnie z ich właścicielami.

I choć zazwyczaj panują oni nad zwierzętami, a te są odpowiednio wychowane i nie reagują gwałtownie na przebiegające osoby, nigdy nie można wykluczyć tego, że pies stanie się agresywny, a właściciel nie będzie w stanie nad nim zapanować. Przepisy mówią o tym, że w przestrzeni publicznej osoba posiadająca psa musi nad nim panować – nie jest to jednak równoznaczne z obowiązkiem prowadzenia zwierzęcia na smyczy. 

Tym samym, nigdy nie mamy stuprocentowej pewności co do tego, jak zachowa się obcy pies, gdy będziemy obok niego przebiegać. Czasami futrzak może nas zignorować, a kiedy indziej dostrzeże w nas ofiarę i uruchomi się w nim jego naturalny instynkt łowcy.

Dlaczego psy atakują biegaczy?

Każdy czworonożny przyjaciel ma w sobie tropiciela. Czasami, gdy zobaczy biegnącego lub poruszającego się na rowerze człowieka, odczuwa on potrzebę pogoni. Dostrzega w nim ofiarę i obiera sobie za cel. Zazwyczaj odpowiednio wychowane psy potrafią ten instynkt powstrzymać, a nawet jeśli się on pojawi, to właściciele są w stanie zapanować nad swoimi pupilami.

Warto jednak pamiętać, że nawet najlepiej wychowany pies może zachować się w nieprzewidywalny sposób – nie wspominając już o bardziej agresywnych i niewychowanych futrzakach.

Powodów agresji wobec biegaczy może być jednak więcej:

  • obrona terytorium,
  • strach i lęk przed gwałtownymi ruchami,
  • niepewność w danej sytuacji,
  • obawa przed obcymi,
  • brak odpowiedniej socjalizacji,
  • przekroczenie bariery ze strony biegacza,
  • brak możliwości rozładowania napięcia.

Oczywiście, nie każde wzbudzenie przez nas uwagi musi zakończyć się atakiem. Psy, często zainteresowane sytuacją, chcą się z nami przywitać lub pobawić. Nie powinniśmy jednak bagatelizować potencjalnego zagrożenia podczas treningu na zewnątrz.

Zamiast tego, warto poznać najważniejsze zasady tego, jak bronić się przed agresywnym psem podczas biegania. Ponadto, jeśli zdążyłeś już mieć nieprzyjemną sytuację z czworonogiem podczas treningu lub wyjątkowo obawiasz się takiego zdarzenia, musisz poznać rozwiązania, które pozwolą Ci na obronę w razie konieczności.

Jak obronić się przed atakiem psa podczas biegania?

Istnieje kilka sposobów na to, jak jak unieszkodliwić psa podczas biegania. Zanim jednak przejdziemy do urządzeń zwiększających nasze bezpieczeństwo przed agresywnymi zwierzętami, przyjrzyjmy się podstawowym zasadom zachowania.

Gdy podczas biegu zauważysz, że znajdujący się w pobliżu pies reaguje agresywnie i zaczyna nas gonić… zwolnij. Choć może się to wydawać szalone, to zdecydowanie najbardziej rozsądne posunięcie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pies zrezygnuje z gonitwy, bo straci Tobą zainteresowanie. Przestaniesz bowiem widnieć w jego oczach jako potencjalna zdobycz.

Po zatrzymaniu się unikaj kontaktu wzrokowego z czworonogiem i nie obracaj się do niego tyłem. Spróbuj do tego stanąć pewnie na rozstawionych nogach, aby zyskać stabilną pozycję. Jeśli poczujesz, że pies rezygnuje z ataku lub jego właściciel przywoła go do porządku, powoli oddal się z miejsca zdarzenia.

⚠️ Tego NIE rób, gdy podczas biegania spotkasz agresywnego psa

  • Nie uciekaj – pies z pewnością będzie szybszy od Ciebie!
  • Nie krzycz i nie machaj rękami – możesz sprowokować atak lękowy.
  • Nie odwracaj się tyłem – bądź w gotowości do działania.
  • Nie patrz prosto w oczy – jednocześnie kontroluj sytuację.
  • Nie głaskaj psa – dotyk może sprowokować do ataku.

Stań bokiem, oddychaj spokojnie, mów niskim tonem i powoli się oddal.

Jeśli jednak powyższe porady nie pomogą, a w pobliżu psa nie będzie jego właściciela lub nie będzie on w stanie zapobiec atakowi, podejmij działanie obronne. Jeżeli pies zdąży Cię doskoczyć, broń się zdecydowanie. Warto w takiej sytuacji przyjąć tzw. “pozycję żółwią”, czyli skulić się na ziemi i zasłonić części ciała takie jak głowa, brzuch i szyja.

Kobieta w błękitnym stroju biegnie przez las, trzymając na smyczy swojego psa. W tle drzewa, zieleń i leśna ścieżka.

Jak odstraszyć agresywnego psa gdy biegamy? 3 rozwiązania

Niezależnie od tego, czy napotkamy czworonoga biegającego wolno, czy z właścicielem prowadzącym go na smyczy – warto być przygotowanym na najgorszy rozwój sytuacji. Z tego względu dobrym pomysłem jest wyposażenie się w urządzenia, które pozwolą na obronę przed psami.

Do najpopularniejszych rozwiązań na rynku należą:

  • gwizdki wysokotonowe,
  • gazy pieprzowe na psy,
  • profesjonalne ultradźwiękowe odstraszacze psów.

Pierwsze na liście gwizdki, choć mają duży zasięg i nie wywołują bólu u psów, są przeznaczone głównie do treningu i tresury. Nie każde zwierzę zareaguje na nie poprawnie, a czasami w ogóle nie zwróci na nie uwagi.

Z kolei gazy pieprzowe to rozwiązanie skuteczne, ale niehumanitarne. Wywołują silny ból u zwierząt, w związku z czym mają wielu przeciwników. Eksperci wskazują, że lepszym pomysłem będzie ich użycie w przypadku starcia z groźniejszymi dzikimi zwierzętami, takimi jak niedźwiedzie.

Ultradźwiękowy odstraszacz psów dla biegacza

Zdecydowanie najczęściej polecanym sprzętem jest mocny ultradźwiękowy odstraszacz psów dla biegaczy Dazer II. To niewielkie urządzenie, które wygodnie leży w ręce i charakteryzuje się kieszonkowymi wymiarami – bez problemu zmieścisz je w spodniach, bluzie lub nerce.

Dazer II

Dazer II – Odstraszacz Psów

Kompaktowe urządzenie emitujące ultradźwięki, skutecznie odstraszające psy.

Kup teraz

Wystarczy jedynie wcisnąć przycisk emisji ultradźwięków, by wywołać u psa reakcję. Zaleca się wykonywanie krótkich, przerywanych powtórzeń, które są najbardziej skutecznym sposobem użycia Dazer II. 

Co najważniejsze – przy całej swojej skuteczności, odstraszacz na psy Dazer 2 nie wywołuje bólu u zwierząt, a jedynie delikatnie je dezorientuje. 

Najważniejsze cechy Dazer II – to przyda się podczas biegania:

  • Zasięg wynosi max. 15 m (największa skuteczność na 7 m).
  • Waży zaledwie 128 g i ma wymiary 57 x 144 x 33 mm.
  • Działa na częstotliwościach od 20 do 25 kHz.
  • Jest bezpieczny dla zwierząt i nie wywołuje bólu.
  • Jest niesłyszalny dla ludzi.

Jak wygląda jego użycie w praktyce podczas treningu? Jeśli podczas biegu znajdziesz się w niebezpieczeństwie i poczujesz zagrożenie ze strony agresywnego psa, możesz skierować Dazer w jego stronę i wyzwolić kilka krótkich sygnałów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że futrzak porzuci próbę ataku i wycofa się na bezpieczną odległość, dając Ci możliwość oddalenia się.

Dazer II to również częsty wybór miłośników dwóch kółek, poszukujących idealnego odstraszacza psów na rower.

Jeśli więc biegasz regularnie na świeżym powietrzu i obawiasz się zagrożenia ze strony agresywnego psa, ultradźwiękowy Dazer 2 będzie idealnym, kieszonkowym rozwiązaniem, które zapewni Ci ochronę w terenie!

Zdjęcie profilowe autora Michała Nieckarza
Kochający zwierzęta copywriter. W wolnych chwilach przepadam z nosem w książce, testuję nową yerbę lub spędzam czas na świeżym powietrzu, spacerując z moim ukochanym corgim Levim. Gdy tylko da mi chwilę spokoju lub nauczy mnie czegoś nowego – siadam do klawiatury, żeby napisać dla Was kolejny tekst.